Jak zaoszczędzić na prezentach?

Jak zaoszczędzić na prezentach?

Od Black Friday do Świąt

Nasz sezon prezentowy wystartuje, jak tylko znikną dekoracje i znicze na Wszystkich Świętych.
Gdybyśmy mówili „Halloween” – znaczyłoby to, że właśnie planujemy, kto z rodziny będzie pilnował kolejki do którego ze sklepów od 3 nad ranem po czwartkowym Dniu Dziękczynienia, gdyż czeka nas Black Friday.
To święto absurdalnie wysokich rabatów, całkowitych wyprzedaży, zgiełku, radości zwycięzców i smutku podeptanych.
Co pewien czas duże sieci przenoszą atmosferę Black Friday nad Wisłę oferując a to markowe torebki w koszach zwykle zajętych przez proszki do prania, a to: kosmiczne sandałoklapki, a to patelnie-na-reszte-życia.
Pełne dynamiki zdjęcia z polowań na te cudowne skądinąd, produkty trafiają do netu i czujemy się zażenowane, gdy widzimy na nich własne siostry, matki a czasem i nasze ręce.
Można jednak inaczej.

Trawa u sąsiada jest bardziej zielona

Świetne promocje i wyprzedaże znaleźć można w sieci, gdzie bez przepychanek i zmarzniętych uszu upolujemy prawdziwe szpilki od Gucciego lub taki gadżet, którego omówienie zajęłoby co najmniej dwa akapity.

Problemem jest jednak to, że w morzu okazji i promocji, otwierając dziesiątki podstron i kart produktów, zawsze myślimy, że Gdzieś, Over the Rainbow istnieje jeszcze lepsza okazja i jeszcze niższa cena za jeszcze bardziej oryginalnego Gucciego.
Tak to działa i nic z tym nie zrobimy.

Zrobił to za nas serwis np.  AleRabat.com , który zgromadził na jednej platformie w 16 kategoriach prawie 2 tysiące sklepów oferujących 11 tysięcy rabatów i promocji.
Słabo?

Po pierwsze – pudełko
Gdy naprawdę chcemy zaoszczędzić – w pierwszej kolejności sprawdźmy dyżurne pudełko, w którym prawdopodobnie odkryjemy (zamiast gotówkowych świątecznych oszczędności) tzw. okazje.
W naszych pudełkach możemy znaleźć min: rękawice kuchenne, oliwę truflową, złoty pasek do spodni, komplet kart do gry w brydża z zabytkami Torunia, pokrowiec na iPhone’a. zapasową latarkę czołówkę i/lub elektryczną rakietę tenisową na muchy.

Pierwszym wyborem prezentu, na którym chcemy naprawdę zaoszczędzić, powinien być hit pudełka (np. zestaw świec zapachowych). Drugim – jego zastępca.

Jeśli jednak nie jesteśmy pewni, czy świece nie trafia w ręce tej koleżanki z pracy, która nam je 3 lata temu podarowała albo (co gorsza) – wspólnej szefowej, która kupiła prezenty dla pracowników z Funduszu Pracowniczego 10 min. przez zamknięciem stacji benzynowej – to musimy zmienić strategię.

Lista życzeń

Pierwszym i najistotniejszym elementem strategii zakupowej jest sporządzenie listy i ustalenie: Komu? i Kto płaci?
Czy płacę JA – swoimi pieniędzmi odłożonymi na rachunku bankowym lub w szesnastej kieszonce portfela, czy Bank, który pożyczy mi kasę poprzez kartę kredytową, z której spłatą uwinę się jeszcze przed wakacjami następnego roku.
Obie opcje maja swoich zwolenników, ale dla oszczędności załóżmy, że będziemy to jednak MY.

Znamy więc kwotę, która wkrótce zasili gospodarkę. Teraz czas na listę, a na niej:
najukochańsi, zaraz potem: najważniejsi, i na końcu: najbardziej oczekujący prezentu nasi beneficjenci.
Do tej ostatniej kategorii należą np.: dzieci siostry naszego szwagra, z którymi spotkamy się pierwszego dnia świąt.
Żonglując ważnością obu tych parametrów ustalamy ile możemy wydać na każdy z prezentów.

Idziemy/Leżymy po zakupy

Jest spora grupa osób, która nie lubi świątecznej sklepowej atmosfery.
Dzwoneczków, amerykańskich kolęd płynących z głośników i z łańcuchów bzyczących lampek, czerwonych czapek, śnieżnobiałych choinek, rozpylania zapachu cynamonu i korzennych ciasteczek leżących przy terminalach płatniczych.
Ciekawe, dlaczego właśnie tam.

Oni, spokojnie leżąc i popijając grzańca, zanurzą się w wirtualny świat realnych przyjemności i dokonają swoich zakupów w miarę racjonalnie. Będą porównywać ceny, skorzystają z darmowej dostawy i możliwości zwrotu, gdy we śnie zaatakuje ich wizja postbożonarodzeniowego bankructwa.

Szanse i zagrożenia 

Jeśli nie jesteś jednym z nich – uważaj na siebie. Cynamon, kolędy, długonogie hostessy z pomponami mają za cel rozproszyć cię i sprawić, byś zapomniał, że dzieci siostry szwagra nie są w istocie Twoimi dziećmi, a najważniejsza na świecie Mama nie da rady wklepywać sobie w twarz 4 kremów ze świątecznego czteropaka.

Zwróć uwagę, że świąteczny rabat z choinką i Mikołajem, który obwieszcza metka, jest niższy od ceny przed rabatem jedynie o 4,5% . Że designerski kieliszek do jajek za jedyną złotówkę dostaniesz, jeśli kupisz wcześniej 2 zestawy noży do serów, które to wylądują najpewniej w pudełku*. Razem z kieliszkiem.

Torebka jest świetna, bez wątpienia. Jednak przyjaciel, zdeklarowany heteryk, którego mamy wysoko na swojej liście nie pozwoli siebie przekonać, że to jedynie słuszna męska torebka.

Trzymaj się swojej listy. Nuć kolędy, uśmiechaj się do ludzi i jedz darmowe pierniczki udając, że są niskokaloryczne, ale nie spuszczaj z oka swojego celu.
Kup bliskim prezenty, nawet najmniejsze. Pokaż, że pamiętasz, również to, jakiej są orientacji, i że chcesz się dzielić. Pomyśl o pięknych życzeniach

Przeżyj święta i nie zbankrutuj, a plany na Sylwestra będzie można snuć bez przeszkód.
Wesołych Świąt!

(*patrz akapit: Po pierwsze – pudełko)

About prezentoholik

No Comments

Leave a Comment